polskasluzbazdrowia
  Ile zarabia się w publicznej Służbie Zdrowia
 

Podczas gdy przeciętny Polak zastanawia się jak przeżyć  za głodową pensję czy emeryturę ludzie publicznej Służby Zdrowia pławią się w prawdziwych luksusach. I choć większość z nich powinna dbać oobywatela, to wolą oni patrzeć na własne portfele, zarabiając nawet 20 razy więcej niż większość z nas.

Narodowym Funduszem Zdrowia zarządza Jacek Paszkiewicz i co miesiąc na jego konto spływa ok 17 tys zł. Ponadto przysługują mu nagrody, premie oraz służbowa bryka. A szefową mazowieckiego oddziału NFZ jest Barbara Misińska. Ona z kolei inkasuje ok 14 tys zł co miesiąc. Ponadto dowolnie korzysta z nagród przyznawanych jej przez pana Paszkiewicza. W ciągu 3 miesięcy na początku 2010 dostała 2 premie po 11 tys zł każda. - Pani dyrektor została nagrodzona za wprowadzenie >>nowego systemu rozliczeń<< i za >>wyjątkowo sprawne zawieranie umów ze szpitalami i przychodniami<< – tak tłumaczyło biuro prasowe Funduszu „gazecie SuperExpress.

Z kolei szef Agencji Rozwoju i Modernizacji Rolnictwa Tomasz Kołodziej za zarządzanie agencją wspierającą rozwój wiejskich obszarów dostaje ok 12 tys zł miesięcznie. Podkarpacki marszałek Zygmunt Cholewiński poza  pensją w okolicach 10 tys. złotych korzysta z samochodu, telefonu służbowego, służbowej karty kredytowej. Najwięcej zarabia jednak odpowiedzialny za emerytury  szef ZUS Zbigniew Derdziuk, który dostaje ok 20 tys zł co miesiąc, oprócz tego może liczyć na dodatki, premie i nagrody. Może korzystać także z służbowych aut, telefonów oraz wcale niemałego zaplecza doradców asystentów oraz sekretarek.
Szef NFZ Jacek Paszkiewicz  skąpi pieniędzy chorym jest także choiny dla swoich podobiecznych (nie pacjentów, ale współpracowników). W ciągu trzech miesięcy przyznał dwie wysokie nagrody dyrektorce mazowieckiego oddziału Funduszu NFZ, Barbarze Misińskiej dyrektorki. W ciągu trzech miesięcy Barbara Misińska otrzymała dwie premie po ok. 11 tys. zł każda. Tak naprawdę dyrektorka dostała jednak sowitą nagrodę za coś, czego nie zrobiła. Mazowiecki NFZ wciąż nie podpisał bowiem kontraktów ze wszystkimi stacjami dializ. m.in. z placówką przy Wileńskiej w Wołominie pod Warszawą.

Takie wysokości zarobków nie dotyczą oczywiście pielęgniarek czy położnych. Według portalu wynagrodzenia.pl i Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń, przeprowadzonego przez firmę Sedlak & Sedlak w 2009 roku płace pielęgniarek kształtowały się na poziomie 2300 PLN, ale az co dziesiąta zarabiała miesięcznie zaledwie 1550 PLN brutto lub mniej. Okazuje się według badań, że służba zdrowia to jedna z najniżej opłacanych branż gospodarki. Mediana miesięcznego wynagrodzenia brutto wyniosła w 2009 roku zaledwie 2800 PLN. Niższe zarobki otrzymywali jedynie pracownicy zatrudnieni w szkolnictwie - 2600 złotych oraz kulturze i sztuce 2466 złotych.

Jednym z ważniejszych czynników różnicujących płace w służbie zdrowia była wielkość miasta. Jednak niezależnie od szczebla, im większe miasto, w którym pracownicy byli zatrudnieni, tym wyższe zarobki. Przykładowo, płace specjalistów służby zdrowia w Warszawie były o około 58% wyższe niż w miastach mniejszych do 20000 mieszkańców. Reasumując, njwyższe zarobki otrzymywali zatrudnieni w służbie zdrowia w województwie mazowieckim, gdzie mediana wynosi 3500 złotych a najgorzej opłacani byli pracownicy służby zdrowia z województwa podkarpackiego gdzie mediana wyniosła zaledwie 2150 złotych.
okazuje się także, że w małych firmach służby zdrowia na szczeblach od specjalisty do kierownika zarabiało się najwięcej. W przypadku służby zdrowia małe podmioty to zwykle prywatne przychodnie czy szpitale, w których płace są bardziej konkurencyjne niż w dużych państwowych, mniej efektynie działających, przedsiębiorstwach.

Wynagrodzenia wraz z premiami w służbie zdrowia na wybranych stanowiskach 2 2009 roku.


Źródło: Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń, przeprowadzonego przez firmę Sedlak & Sedlak w 2009 roku na podstawie WP.pl
 





Komentarze do tej strony:
Komentarz pochodzi od jagna, 14.05.2011, o 09:38 (UTC):
Po 25 latach pracy jako tech. rtg . mam 1800zł brutto, na rękę ze stażem 1507 zł- nie dowiary , sama w to nie wierzę. żebyśmy się lepiej poczuli "musimy'" mieć gotowość w godzinach nocnych na terenie zakładu pracy (kazda godzina płatna 50% czyli za 7 godzin spędzonych otrzymuję wynagrodzenie jak za 3,5 i nie wlicza się to do czasu pracy....czy jesteście w stanie uwierzyć ,że żyjemy w xxI wieku?

Komentarz pochodzi od Karol, 11.01.2011, o 11:30 (UTC):
Już się pogubiłem. Czy Pan Paszkiewicz, to jest były mąż Pani Misińskiej? Jeżeli tak, to nie są to nagrody, tylko alimenty. A tak na marginesie. Czy Pani Misińska, pielęgniarka z zawodu, skończyła coś więcej niż maturę?

Komentarz pochodzi od X, 15.12.2010, o 13:53 (UTC):
Co za debil pisał ten artykul?

Komentarz pochodzi od scenki.blogspot.com, 26.08.2010, o 00:23 (UTC):
Jeśli pracują na 3 etatach.

Komentarz pochodzi od Szymon, 28.07.2010, o 13:59 (UTC):
Jakimś dziwnym trafem to właśnie słabo zarabiajacy lekarze jeżdzą najlepszymi furkami.



Dodaj komentarz do tej strony:
Twoje imię:
Twoja wiadomość:

 
  Dzisiaj stronę odwiedziło już 11 odwiedzający Warszawa 2010  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=
Apteka Internetowa